Forum Pink Floyd Strona Główna
 Forum
¤  Forum Pink Floyd Strona Główna
¤  Zobacz posty od ostatniej wizyty
¤  Zobacz swoje posty
¤  Zobacz posty bez odpowiedzi
Pink Floyd
BRAIN DAMAGE - Najlepsze polskie forum o Pink Floyd
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie  RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
 
Czego w tej chwili słuchacie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 339, 340, 341 ... 588, 589, 590  Następny

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pink Floyd Strona Główna -> Outside The Wall Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Czego w tej chwili słuchacie
Autor Wiadomość
BeBe
Fearless


Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 2732
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Śro 16:52, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
Dobrze Kasia robi ;d


Powrót do góry Zobacz profil autora
Kasia
Fearless


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 4458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kluczbork

PostWysłany: Śro 16:53, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
No jasne, że dobrze Wink.

Powrót do góry Zobacz profil autora
usandthem
Fearless


Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 2766
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Skądinąd

PostWysłany: Śro 17:27, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
Akustyczno-folkowe Zepy.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Kasia
Fearless


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 4458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kluczbork

PostWysłany: Śro 17:29, 05 Mar 2008    Temat postu:
 

Powrót do góry Zobacz profil autora
BeBe
Fearless


Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 2732
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Śro 18:00, 05 Mar 2008    Temat postu:
 

Powrót do góry Zobacz profil autora
Szalony Gronostay
Fearless


Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 3033
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Śro 18:25, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
BeBe napisał:

Dobrze Kasia robi ;d

Nie słuchając ich przez wieki?

Powrót do góry Zobacz profil autora
Kasia
Fearless


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 4458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kluczbork

PostWysłany: Śro 18:31, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
Szalony Gronostay napisał:

BeBe napisał:

Dobrze Kasia robi ;d

Nie słuchając ich przez wieki?


Słuchając ich teraz Wink.

Zaraz poleci:


Powrót do góry Zobacz profil autora
Tarken
The Hero's Return


Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Góra Tabor

PostWysłany: Śro 19:01, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
Szalony Gronostay napisał:

Tarken napisał:

Niejeden z nas traci czas na chodzenie po kościołach i kłamstwa o aniołach...

Ja np. tracę Wink A ty za maluczkiś, żeby to pojąć Wink



Nie obchodzą mnie Twoje przekonania religijne. I jak ktoś nie jest nawiedzonym to mam gdzieś w co wierzy i co praktykuje. Nie osądzam ludzi po religii i tyle, więc czemu mi wrzucasz?

Tool - Ænima

Powrót do góry Zobacz profil autora
Kasia
Fearless


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 4458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kluczbork

PostWysłany: Śro 19:27, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
Moja ocena po pierwszym przesłuchaniu nowego Cave'a: płyta bardzo dobra, podoba mi się, najgorszy jest utwór tytułowy.

Tak, Ass, tak... ja i Mieszko mamy rację Razz.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Szalony Gronostay
Fearless


Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 3033
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Śro 19:32, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
(że sam tytułowy Łazarz jest denny)

Powrót do góry Zobacz profil autora
caterkiller
Fearless


Dołączył: 31 Sty 2007
Posty: 2998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Śro 19:46, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
Tarken napisał:

Kurwa, tak zajebistego humoru nie miałem od niepamiętnych czasów Very Happy


Lol, ja też. To chyba ciśnienie czy inne siły nieczyste.

W związku ze wspomnianym zajebistym humorem było Images & Words i AEnimy kawałek, a teraz jest chujowy Led Zeppelin, czyli In Through The Door. *idzie po piwo* *wywala wszystkie dołujące floydy i radioheady przez okno* O, a tera będzie Clapton śpiewał o tym jak czarnuchom jest źle. Czy coś w tym guście. W każdym razie pozytywne klimaty. /o/ *świetnie się bawi*

Powrót do góry Zobacz profil autora
Raziel
Pink


Dołączył: 09 Kwi 2006
Posty: 2046
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Śro 20:06, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
Kasia napisał:



Wieki ich nie słuchałam O.o.



To ja też to posłucham,

btw. ma być film o kolesiu z Joy Division, pisali dziś w "Metrze" Wink

Powrót do góry Zobacz profil autora
Kasia
Fearless


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 4458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kluczbork

PostWysłany: Śro 20:09, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
Premiera była bodaj 3, tytuł - Control. Osobiście mam go na kompie od dawien, dawna, jeszcze się nie zabrałam za oglądanie, to i lepiej, skoczę do kina Wink.

Powrót do góry Zobacz profil autora
BeBe
Fearless


Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 2732
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Śro 20:11, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
Cytat:

btw. ma być film o kolesiu z Joy Division, pisali dziś w "Metrze"



Generalnie w Inglend już na DVD jest. Ja już znam na pamięć, tyle razy oglądałem ;d
Kawał dobrego kina. A zresztą:



Control (2007)

Reżyseria: Anton Corbjin
Scenariusz: Matt Greenhalgh na podstawie książki Deborah Curtis "Touching From a Distance"
Muzyka: Joy Divison, David Bowie, Lou Reed

W rolach głównych:
Sam Riley-Ian Curtis
Craig Parkinson-Tony Wilson
Samantha Morton-Deborah Curtis
James Anthony Pearson-Bernard Sumner
Joe Anderson-Peter Hook
Toby Kebbell-Rob Gretton
Alexandra Maria Lara-Annik Honoré

"I'm a beliver in Joy Division, fuckin' hallelujah"
Nagrać dobry film biograficzny opisujący życie wielkiego muzyka czy poety to nie lada wyzwanie. Zawsze będą zarzucać, że coś zmieniono, że coś przerobiono, wygładzono.
Czy tak jest w przypadku tego filmu ?
Trudno pokazać człowieka, który obrósł w legendę. W przypadku The Doors mimo hollywoodzkich nakładów pieniężnych udało się połowicznie-oddano klimat lat 60/70 ale czy oddano całego Morrisona ? Pokazali tylko zapitego durnia, który pragnie zniszczyć cały swój świat.
Skazany na Bluesa już był lepszy, chociaż trudno odbierać ten film jako biograficzny, gdyż główny wątek to rzecz zmyślona [przyjaźń Rycha z Indianerem].
Control jest filmem niezależnym, powstałym z małego budżetu w małej ekipie z ciągłym kontaktem z dzisiejszym New Order.
Wyszedł film nieprzeciętny, może nazbyt często ukazujący miłość i rozdarcie Curtisa, ale bardzo dobry.
W przypadku filmów tego typu zwykle skupia się uwagę na frontmanie, zespół ukazując przypadkiem jako pionków, graczy pobocznych. Tutaj, owszem band stoi z boku, ale mimo wszystko jest ukazane jak silna więź łączy całość. Nie było tak jak w przypadku wymienionych już wcześniej przeze mnie obrazów, że zespół kompletnie odwrócił się od swojego frontmana.
Ogółem bardzo:
Film opowiada historię o życiu i śmierci Iana Curtisa, wokalisty Joy Division. Zaczyna się w momencie, kiedy poznaje swą przyszłą żonę. Mknie z prędkością światła przez poznanie się członków JD, po podpisanie kontraktu krwią Tony'ego Willsona, aż po niechybną, nieuniknioną śmierć wokalisty.
Całość jest zrobiona w czerni i bieli. Dzięki temu film zachowuje duszny klimat dzielnic robotniczych Anglii, undergroundowość zjawiska Joy Divison zostaje w pełni zachowana. Jak wiemy przed śmiercią Curtisa zespół raczej nie był liderem wielkich sal jak np. Sex Pistols.
Muzykę wykonują sami aktorzy, śpiewa Sam Riley. Film nabiera wiarygodności.
W ogóle to brawa na stojąco dla pana Sama, bo spisał się nienagannie. Grać człowieka przesiąkniętego na wskroś chorobą epilepsji, rozdartym pomiędzy kobietę którą kocha, a żonę z dzieckiem, szaleńczego poetę i wrażliwego na otoczenie człowieka to trudna sprawa.
Mam tylko nadzieję, że na naszym rodzimym Camerimage docenią geniusz tego filmu i zostanie mu przyznana główna nagroda.


a u mnie np.
Morrissey - Irish Blood, English Heart

Powrót do góry Zobacz profil autora
usandthem
Fearless


Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 2766
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Skądinąd

PostWysłany: Śro 20:46, 05 Mar 2008    Temat postu:
 
Kasia napisał:

Moja ocena po pierwszym przesłuchaniu nowego Cave'a: płyta bardzo dobra, podoba mi się, najgorszy jest utwór tytułowy.

Tak, Ass, tak... ja i Mieszko mamy rację Razz.


Najgorsi są Lotus Eaters - bo zrzyna z Tupelo, na dodatek bez jaj i jakichkolwiek niespodzianek w warstwie dynamiki Wink

A od Łazarza wara, podoba mi się refren i "no one actually ASKED him to forsake his dreams" Very Happy



Ostatnio zmieniony przez usandthem dnia Śro 20:47, 05 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pink Floyd Strona Główna -> Outside The Wall Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 339, 340, 341 ... 588, 589, 590  Następny
Strona 340 z 590

 
Skocz do:  
 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo

Powered by phpBB © 2004 phpBB Group
Galaxian Theme 1.0.2 by Twisted Galaxy